Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rejs morski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rejs morski. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lutego 2014

Po kilku latach znowu na pokładzie STS Fryderyk Chopin

Znowu na południe!

Jak daleko tym razem? Grenada? Zobaczymy!

Jest 21 stycznia. Fryderyk Chopin, kapitan, zastępca, trzech oficerów wachtowych, bosman, mechanik, kuk, 6 osób szkieletu i dwadzieścia kilka osób mających coś wspólnego (bardziej lub mniej) z wytwarzaniem oprogramowania - informatycy. :) Poczułem się trochę jak w ostatniej pracy. :)





poniedziałek, 20 stycznia 2014

Coś się kończy, coś się zaczyna


Po ponad dwóch miesiącach na pokładzie Indry, odwiedzeniu trzech z Kanaryjskich Wysp, Sao Vicente na Cabo Verde, Martyniki, Saint Lucii, Saint Vincent, Bequii, złowieniu kilku oceanicznych ryb, spotkaniu wielu ciekawych osób - żeglarzy i nie tylko - nadszedł czas zmian. Dziś rano na kotwicowisku w zatoce Anse Mitan stanął Fryderyk Chopin, polski żaglowiec pływający między sezonami z Niebieską Szkołą, a w tym momencie po Karaibach z wycieczkami i czarterami.

Jako, że miałem już kiedyś przyjemność być załogantem Chopina (kilkukrotnie) udało mi się dołączyć do jednego z etapów jako członek załogi szkieletowej. Dzisiaj jest dzień wejścia na pokład. Zastanawiałem się, czy dotrzeć tam lądem (ok. 40minut i 40EUR), czy wodą (4-5 godzin jachtem). Huzar stwierdził, że nie puści mnie samego na niebezpieczne asfaltowe drogi i zrobimy tę wycieczkę jachtem.

niedziela, 5 stycznia 2014

Dwa krótkie pobyty na St. Vincent

W ostatni dzień 2013 roku odprawiliśmy się w Soufriere i ruszyliśmy na następną wyspę. Plan: Sylwestra spędzamy na St. Vincent w zatoce Cumberland Bay. Podobno miła zatoczka, podobno fajna atmosfera, podobno fajni ludzie tam kotwiczą.

Odpłynięcie z St. Lucii trochę nam się przedłużyło i Sylwestra czasu polskiego spędzaliśmy na wodzie. Sylwestra czasu UTC spędziliśmy też jeszcze na wodzie, ale szampana zgodnie z czasem lokalnym otworzyliśmy stojąc już na kotwicy w północnej części zatoki o 00:00 z 31 grudnia 2013 na 1 stycznia 2014.

wtorek, 31 grudnia 2013

St. Lucia od środka

26 grudnia Huzar z Patrycją zdobyli ponton. Za 100EUR (+25EUR za wiosła od innej osoby) zdobyli riba z twardym dnem, 2,8m długości, dwoma niezależnymi komorami i dwoma otworkami do załatania (myśleliśmy, że będzie gorzej, ale po dokładnym przeglądzie okazało się, że ma tylko takie braki).

Zeszliśmy z Ulą z kotwicy i podpłynęliśmy Indrą do nabrzeża, gdzie Huzar i Patrycja czekali na nas ze swoim nabytkiem. Kilka chwil i w komplecie byliśmy na pokładzie. Tuż po zachodzie słońca opusciliśmy Le Marin i skierowaliśmy się na wyspę St. Lucia.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Pierwsza podróż Indry

Zostałem zaproszony przez właścicieli jachtu na jego dziewiczy rejs. Z Conwy marina pod Liverpoolem na Canvey Island w delcie Tamizy pod Londynem. Czekało na nas ponad 600 mil żeglugi i ponad tydzień na wodzie z założeniem, że nie będziemy za często zawijać do portu.
Czekający mnie rejs był dla mnie niesamowitym przeżyciem – w końcu nieczęsto wypływa się na morze jachtem, który znalazło się wśród tysiąca innych ogłoszeń i zasugerowało znajomym jako ten „wybrany”. Oni nie dość, że zainteresowali się jednostką, to bez zbędnej zwłoki pojechali obejrzeć, kupili i za pół roku zamierzają popłynąć nią w rejs dookoła świata.
A ja w tym uczestniczę!