Dzień 4. po wyruszeniu z Cabo Verde (15. od San Sebastian de la Gomera) - 10.12.2013 - wtorek - dzisiaj pokonaliśmy 98,8nM (w sumie to już 1354,55nM)
Pół godziny po północy. Wiatr wieje stabilnie - 3 stopnie w skali Beauforta.10 węzłów z południowego zachodu. My ostro na wiatr idziemy lewym halsem ku wyznaczonemu celowi. Jest dobrze. Od środy wiatr ma odkręcić do północnego i wzmocnić się nawet do 30 węzłów. Już nie będziemy się guzdrać, będziemy lecieć do Urszulki! :)
Od wczorajszego poranka prześladuje nas jakieś podwodne monstrum. Zrywało nas na nogi trzy razy uruchamiając zamontowane przy wędkach alarmy. Pierwszy raz obyło się bez strat. Kolejne kończyły się zerwaniem przynęt, woblera, stratą kompletu żyłki z przyponem, którą ryba (?) odkręciła z wędki i zabrała w całości.
Pół godziny po północy. Wiatr wieje stabilnie - 3 stopnie w skali Beauforta.10 węzłów z południowego zachodu. My ostro na wiatr idziemy lewym halsem ku wyznaczonemu celowi. Jest dobrze. Od środy wiatr ma odkręcić do północnego i wzmocnić się nawet do 30 węzłów. Już nie będziemy się guzdrać, będziemy lecieć do Urszulki! :)Od wczorajszego poranka prześladuje nas jakieś podwodne monstrum. Zrywało nas na nogi trzy razy uruchamiając zamontowane przy wędkach alarmy. Pierwszy raz obyło się bez strat. Kolejne kończyły się zerwaniem przynęt, woblera, stratą kompletu żyłki z przyponem, którą ryba (?) odkręciła z wędki i zabrała w całości.



